GALERIA OF ART
wystawy
Maja Krysiak- Podsiadlik

Najnowsze obrazy Mai Krysiak tworzą frapującą, wciągającą narrację, osadzoną na pograniczu rzeczywistości realnej. Choć artystka posługuje się realistycznym przedstawieniem, surrealny wymiar jej obrazów jest wyraźnie czytelny. Z rozmachem malowane płótna otwierają przed widzem ten rodzaj świata, który mógłby posłużyć za metaforę bohemy artystycznej – campowo-queerową przestrzeń, w której mieszczą się wszelkie anomalie, wszelkie odchylenia od tak zwanej normy, wszelkie wynaturzenia. Obrazy Mai Krysiak przenoszą w czasie do klimatu dawnych cyrków, tych z początku XX wieku, które inspirowały niegdyś Picassa. Lekkość, a zarazem intensywność, z jaką są malowane, odzwierciedla naturę tytułowego Feniksa.

Cyrk przyciąga swoją dekoracyjnością, aurą niesamowitości i niezwykłości, kipiącą od kolorów scenografią i strojami artystów. Jego zewnętrzna powłoka, która ma za zadanie bawić i rozweselać, nie daje zapomnieć, że backstage ma już zupełnie inne oblicze. Wirtuozeria służy pokazaniu zręczności i swady, ale jest okupiona wyrzeczeniami. Cyrkowcy to wyizolowani, przemieszczający się w taborze ludzie, którzy wiodą ekstremalne, forsowne życie, często balansując na jego granicy. Kuglarze igrają z życiem, by skupić na sobie uwagę. Za ich uśmiechem i zabawą kryje się żelazna dyscyplina. Za kurtyną jest to, czego, nie widzimy, ale co przeczuwamy. Tę symboliczną kurtynę z zapadnią w podłodze sceny artystka pokazuje w jednym z obrazów. Cykl przywołuje w pamięci dawno widziane filmy: La Stradę Federica Felliniego czy Człowieka słonia Davida Lyncha. Smutek, brak ojczyzny, tabory, życie w drodze i bezwzględność towarzyszy, pusta publiczność, która przychodzi dla rozrywki – wszystko to ma w sobie jakieś pierwotne okrucieństwo. Wynaturzenia, dziwności, ludzkie ułomności przyciągają wprawdzie gapiów, ale odwracają uwagę od człowieka.

W cyrku ciało wygina się inaczej, wbrew prawom natury, doznajemy wzrokowych omamów i wydaje nam się, że grawitacja nie istnieje, a klaun na arenie czyta w naszych myślach. Przerysowane uczucia stają się ckliwe, a smutek przeradza się w melancholię. Cyrk epatuje kiczem, słodyczą, sztucznością. Jednak obrazy Mai Krysiak, czerpiąc w pełni z tej estetyki, są przede wszystkim pretekstem do żonglowania aurą cyrku modernistycznego, wraz z jego strojami czy liternictwem tamtego okresu. Dzięki temu właśnie, w miejsce melancholii przywołują nostalgię, i jednocześnie, oddając wielokolorowy wizerunek tego świata, niosą refleksję nad tym, co realne, prawdziwe.

Kinga Nowak

© 2018 GALERIA OF ART.